Jeden prosty krok do znalezienia tego, czego szukasz

Jeden prosty krok do znalezienia tego, czego szukasz

Kiedy wreszcie wyjdziesz za mąż?

Chciałbym zatańczyć na twoim weselu.

Wszystkie twoje koleżanki mają już kawalerów, a ty? Pewnie tylko pracujesz/ uczysz się.. Wyszłabyś do ludzi! I nie bądź taka wybredna, bo w końcu zostaniesz sama. Bycie samotną w pewnym wieku to dramat, dziewczyno.. Kto ci na starość poda szklankę wody, jak będziesz tak wybrzydzać.

Miałabyś męża, gromadkę dzieci, to przestałabyś rozmyślać o królewiczu z bajki i zaczęła w końcu COŚ robić..

Bo teraz, proszę cioć, wujków i zatroskanych, zamężnych znajomych- waszym zdaniem nie robię NIC.

Tak, mam przywilej nie robić zupełnie nic. W wolności cieszę się każdym dniem, który przygotował dla mnie Tata w niebie. Bezczelnie wchodzę na Jego kolana i jak siedmioletnie dziecko cieszę się każdym cukierkiem, który otrzymuję.

Bo mieszkam pod osłoną Najwyższego, spoczywam w Jego cieniu, mówię o Nim moja ucieczka i twierdza, Jemu zaufam (PS. 91). Wiem, że osoba, która stanie mi się najbliższa, też będzie pragnęła przychodzić przed Jego oblicze i siadać na kolanach niebieskiego Taty..  Nie oddam swojego serca komuś, kto stroni od tego wspaniałego miejsca, gdzie odzyskuję życie. Gdzie odzyskuję spokój umysłu i wolność od ludzkich opinii. Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi (Dz. Ap. 5,29).

Wolność i życie w prawdzie są fundamentem zdrowych związków

Skarbem, który mogę dać drugiemu człowiekowi, jest moje serce. Cenię sobie niezniszczalną łagodność i spokój ducha, drogocenną przed Bogiem (1P 3;4). Otrzymałam ducha trzeźwego myślenia, a więc nie wpuszczę do serca niebezpiecznych ludzi. Nie bawi mnie wyrzucanie pereł przed wieprze tylko dlatego, że komuś nie podoba się mój obecny stan (Mt 7, 6.12-14). Nie otworzę serca przed kimkolwiek, tylko z powodu chwilowej potrzeby emocji. Będę jednak dawać swój czas, życzliwość i pomocne ramię potrzebującym. Tam, gdzie mogę i na tyle ile mogę, ponieważ wszystko, co możemy zrobić, to kochać ludzi tu i teraz. Odważnie wychodząc naprzeciw czyimś potrzebom, a innym razem jasno stawiając granicę. Czasem muszę stawić czoła ludzkiej irytacji, gdy ktoś spotyka się z moją szczerością i beztroską pewnością, że jestem zaopatrzona najlepiej, jak tylko mogę być. Dlatego nie doświadczę dramatu samotności w pewnym wieku, który tak przeraża wszystkich zmartwionych o mój panieński los.

Asertywność w relacjach z ludźmi- to Ty decydujesz, komu oddajesz serce.

Dziękuję Bogu, że dał mi rozsądek i osobistą wolność. Modlę się, by właściwie z niej korzystać. Odpoczywam spędzając czas ze znajomymi, którzy mają odwagę być sobą. Szczerze rozmawiać o emocjach, a także o tym, jaki film ostatnio obejrzeli, jaką książkę przeczytali, dlaczego kochają swojego ulubionego „świeckiego” artystę. Tak! Oprócz ducha, mamy jeszcze ciało i duszę. Jaka szkoda, że ludzie wciąż udają, że tak nie jest. Unikam osób przeduchowionych. Na świecie istnieje pełno wartościowej „świeckiej” literatury, filmów, muzyki i innej sztuki. Nie trzeba się bać po nią sięgać. Czasem grzecznie się żegnam i kończę spotkanie, które wywołuje u mnie poczucie bycia zmęczoną i przytłoczoną. Czuję się tak, gdy mam wrażenie, że spotykam się z czyjąś postawą, poglądami, doświadczeniami- a nie z człowiekiem. Tęsknię za oglądaniem prawdziwych twarzy, zamiast przeduchowionych masek. Jednak wiem, że im  jesteśmy starsi, tym trudniej w spontaniczności być sobą.

Jest takie krótkie, magiczne słowo, natychmiast uwalniające od ludzi, którzy moją empatię i otwartość traktują jak ścianę do wylewania pomyj własnych negatywnych emocji. To słowo brzmi „NIE”. Mówię „nie”, gdy ktoś daje mi do zrozumienia, że wszystko mu się ode mnie należy. Mój czas, umiejętność słuchania, moja bliskość. Gdy przestajesz być dla kogoś darem, a zaczynasz być traktowana jak maść na czyjeś zranienia, to może doprowadzić tylko do wyczerpania emocjonalnego i złamania serca.  Mówię „nie”, gdy ktoś stara mi się udowodnić, że posiada absolutnie jedyną prawdę o tym, gdzie powinnam być i jak żyć, nie dając przestrzeni na jakąkolwiek samodzielność. To bywa trudne, ale uwalniające. Warto się nauczyć mądrze korzystać z tego słowa.

Społeczność ludzi kochających Jezusa- tam znajdziesz wsparcie.

Szukającym złotych rad mogę wskazać jedyne miejsce, gdzie można je znaleźć. Kolana niebieskiego Ojca i Jego słowo. Co dziś w Nim znalazłam? „Z całą pilnością strzeż swego serca, bo życie ma tam swoje źródło.”(Przyp. 4,23) To wszystko, co dziś mogę zrobić- tak niewiele i jednocześnie tak dużo. Możemy się modlić, korzystać ze słów proroczych i rad mądrych przyjaciół. Ale to od nas ostatecznie zależy, kogo wpuścimy do przestrzeni własnego serca. Bo nieuważnie można tam wpuścić kogoś, kto nie będzie tego wart. Ponadto szukaj towarzystwa ludzi, którzy mają odwagę stać w prawdzie ze sobą samym, i mieć społeczność z Bogiem i innymi ludźmi. Obserwuj swoje reakcje- czy przebywanie z tym, z kim przebywasz, podnosi cię, czy raczej dołuje?

Piszę to do Ciebie droga Siostro, ponieważ wiem, że spotykasz się z niezrozumieniem ludzi, którzy twierdzą, że powinnaś żyć jedynie według wskazań ich mądrości, doświadczenia- odnośnie tego, jak szukać partnera i jaka masz być. Będą tłumaczyć to troską o Ciebie.  Niestosowne komentarze mogą boleć bardziej niż samotność sama w sobie. Bądź tam, gdzie znajdujesz spokój. W otoczeniu życzliwych ci osób, które wesprą dobrym słowem i konstruktywną krytyką. W otoczeniu stabilnych emocjonalnie ludzi, którzy wywiązują się z obietnic, są spójni w mówieniu, myśleniu i działaniu. Szukaj towarzystwa tych, którzy żyjąc w prostocie, strzegą swego serca. Szukaj obok siebie Bożego królestwa, a wszystko inne będzie Ci dodane.

Twoja siostra singielka– wolny człowiek w Panu.

Autorką tekstu jest: Agata Wójcik


Dodaj komentarz

Zostań z nami w kontakcie

Zarejestruj się już teraz i znajdź dla siebie życiowego partnera!

Dołącz do MisjiRazem

Misja Razem jest portalem Chrześcijańskim oferującym odnalezienie drugiej połowy.

Zarejestruj się teraz

Copyright 1999-2020 MisjaRazem.pl