Dlaczego warto szukać drugiej osoby?

Dlaczego warto szukać drugiej osoby?

„Niedobrze jest być człowiekowi samemu” (Rdz. 2:181) stwierdził Bóg po tym jak stworzył
człowieka, zasadził ogród w Edenie, w którym go umieścił, dał mu pracę i pierwsze przykazanie,
żeby nie jeść owoców drzewa poznania dobra i zła (Rdz. 2:7-18).

Wypowiedź ta jest zaskakująca,
zwłaszcza w kontekście całego stworzenia: oto Bóg, gdy stwarzał świat, za każdym razem
stwierdził, że to co stworzył jest dobre, a więc wystarczające. Tylko w kontekście człowieka
stwierdził, że „coś jest nie tak” jak trzeba. Dlaczego? Ponieważ człowiek nie jest stworzony
do życia samotniczego. Potrzebujemy siebie wzajemnie.

„Lepiej dwóm niż jednemu. Bo łatwiej im w trudzie. (…) Gdy leżą dwie osoby, jedna drugą
grzeje. A człowiek samotny? Musi liczyć na siebie. Ponadto jeśli jednego może ktoś pokonać,
dwóm łatwiej się ostać — a sznur potrójny nie tak łatwo się zerwie.” (Koh 4,9;11-12). Trudno
o bardziej dosadne argumenty na temat korzyści płynących z relacji z drugą osobą: łatwiej jest w
trudzie, jeden grzeje drugiego i w dwójkę łatwiej przetrwać.

No dobrze, powiesz, wystarczy bliska,
przyjacielska relacja. Ktoś, na kogo mogę liczyć w potrzebie. Racja, czasami wystarczy bliska,
przyjacielska relacja, ale sznur potrójny można zawiązać tylko w małżeństwie. Dlaczego? Ponieważ
małżeństwo to jedyna relacja przymierza pomiędzy dwojgiem ludźmi, która jest błogosławiona
i chroniona przez Boga. Poza tym, czym innym jest pobożne małżeństwo niż bliską, przyjacielską
relacją właśnie?

Załóżmy też, że myślisz o byciu bezżennym ze względu na Królestwo Boże. Że
wziąłeś/wzięłaś sobie bardzo do serca słowa Jezusa (Mt 9,12) i/lub zalecenia Św. Pawła
z rozdziału siódmego 1 Listu do Koryntian. Jeśli to jest Twoje rzeczywiste powołanie to
w porządku, ale jeżeli są to tylko argumenty znalezione po to, żeby uciec od odpowiedzialności, to
coś jest nie tak. Służenie Bogu nie musi wyglądać tak, że nie wstępujesz w związek małżeński.

W małżeństwie można, a nawet trzeba służyć Bogu tak jak i poza nim. O tym, że małżeństwo jest
pożyteczną służbą dla Królestwa pisze Paweł m.in. w trzecim rozdziale Listu do Tymoteusza:
wierność małżeńska oraz dobre zarządzanie dziećmi i własnym domem są jednymi
z głównych wyznaczników, które powinny charakteryzować diakona i biskupa.

Nie da się być wiernym w małżeństwie oraz zarządzać domem i dziećmi jeśli się ich nie ma.
Na koniec: małżeństwo jest objawieniem i proroczym znakiem relacji Chrystusa
z Kościołem, relacji oblubieńczej (Ef 5,32). Nie ma sytuacji pełniejszego oddania obrazu Chrystusa
niż małżeństwo. Singielstwo nie daje nam takiej okazji.

Argumenty można by mnożyć, ale osobiście wierzę, że to nie intelektualne argumenty mają
nas przekonywać, lecz Duch Święty. Warto spędzić z Nim trochę czasu pytając o swoje powołanie.
1 Wszystkie cytaty pochodzą z przekładu Biblii dokonanego przez zespół Ewanglicznego Intytutu Biblijnego.
Warto poświęcić czas na studiowanie Słowa Bożego pod kątem znaczenia małżeństwa, roli męża
i żony, praw i obowiązków, które mają.

Warto poprosić o rozmowę na ten temat zarówno
wierzących ludzi, którzy są już w związku małżeńskim, jak i tych, którzy w niego nigdy nie
wstąpili właśnie ze względu na Królestwo. Niech nasze poszukiwania w tym temacie będą też
poszukiwaniem osoby Chrystusa jako drogi, prawdy i życia.

Autorką tekstu jest: Barbara Jasińska


Dodaj komentarz

Zostań z nami w kontakcie

Zarejestruj się już teraz i znajdź dla siebie życiowego partnera!

Dołącz do MisjiRazem

Misja Razem jest portalem Chrześcijańskim oferującym odnalezienie drugiej połowy.

Zarejestruj się teraz

Copyright 1999-2020 MisjaRazem.pl